Maryjny strumień w poezji: wiersze Janiny Woynarowskiej

Maryjny strumień w poezji
Tęsknota świata

Wiersze Janiny Woynarowskiej szczęśliwie ocalały na progu śmierci autorki. Poetka, wiedziona tajemniczą intuicją, w ostatnich dniach życia przyniosła swój zbiór znanej poetce Lucynie Szubel. W geście przekazania tomiku było pragnienie podzielenia się dorobkiem poetki z kimś, kto wniknie w jej przemyślenia i oceni poetycki kształt. Nadzieje te wyraziła w rozmowie, mówiąc: Chciałabym bardzo wydać chociaż jeden zbiór moich wierszy i niechby miał tytuł „W drodze”. Wiele wskazuje, że autorka w sposób niewytłumaczalny odczuła zbliżający się kres życia. W krótkim czasie po przekazaniu swego dorobku literackiego Janina Woynarowska uległa wypadkowi samochodowemu na przedmieściu Krakowa. Na skutek doznanych obrażeń autorka po odwiezieniu do szpitala zmarła. Po kilku miesiącach, gdy żal po nagłym odejściu przycichł, pani Szubel odczuła potrzebę podzielenia się twórczością Janiny Woynarowskiej z ludźmi, którzy znali ją najbardziej. Wiersze zmarłej poetki - odczytane na wieczorze wspomnieniowym - zasygnalizowały, że w popiele ludzkich spraw środowiska, w którym żyła i tworzyła Woynarowska, pozostał kamień rzucający trwałe światło.
Wiersz „Tęsknota” nawiązuje do tajemnic Różańca. Nie jest to jednak jeszcze jedno zwyczajne zamyślenie nad samymi tajemnicami, które podsuwa modlitwa różańcowa. Poetka sięga poza nie. Chce bowiem zobaczyć drzewo genealogiczne tych tajemnic. Przekonuje się, że jest nią tęsknota. Z punktu widzenia psychologii religii jest to cecha, która otwiera furtkę człowiekowi w najtrudniejszych okolicznościach życia. Dzięki niej można zobaczyć perspektywę ścieżki prowadzącej na spotkanie z Bogiem. Tęsknota jest aniołem wyprowadzającym człowieka z impasów racjonalizmu; jest przyjacielem, który w gęstwinie codziennych spraw przypomina o sprawach poza nimi. Tęsknota sygnalizuje, że istnieje inny świat; że jest granica, gdzie spotyka się to, co było dawno z tym, co będzie. Spotykają się w odwiecznym „teraz” Boga. Chrześcijanin przy rozważaniu prawd różańcowych wie, że mogą się o­ne odzwierciedlać w jego pracy nad poszerzaniem dobra. Przeżywa swoje tajemnice radosne, bolesne i chwalebne z Matką Bożą. Przejście na teren tęsknoty może jednak sprawić, że dokonuje się zjednoczenie zaledwie wyczuwane w głębi jego duszy.
Janina Woynarowska - przez wiele lat pracująca wśród chorych i ludzi dotkniętych przez inne nieszczęścia - doskonaliła wewnętrzny słuch, który pomagał jej w orce na gruncie działalności charytatywnej. W tej dziedzinie wypowiadała się głównie jej tęsknota. Szczęśliwie zachowały się wiersze, które o tym mówią, gdy zabrakło jej wśród ludzi cierpiących.

ks. prałat Stefan Misiniec


Janina Woynarowska

TĘSKNOTA

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy zasłuchana
w słowa anioła
swoim przyzwoleniem
zbliżyłaś pełnię czasu
objawienia Boga
spełniając oczekiwania
pokoleń.

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy idąc za porywem Ducha,
nawiedziłaś Elżbietę
wyśpiewując Magnificat –
proroczą wizję chwały Pańskiej
i służebnicy Boga.

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy w ciszy zasłuchanego
Kosmosu,
adorowałaś urodzonego
w żłobie Boga-Człowieka.

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy słowa Symeona
ukazały Ci plan Zbawienia
przesłaniając cieniem Krzyża
nadzieję Matki.

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy Twój Syn
wyszedł z domu bezpowrotnie,
aby dać świadectwo Prawdzie
życiem i śmiercią
na szubienicy krzyża,
pod którym stałaś Matko
milczącego Cierpienia,
Wszechświata odkupionego
krwią Baranka.

To było tak dawno,
a może właśnie wczoraj,
kiedy wielkanocny świt
osuszył Twoje łzy
Światłem Zmartwychwstania,
a gdy zobaczyłaś Go idącego
do Ojca,
stałaś się jedną wielką
Tęsknotą Świata
i zjednoczeniem w Wieczności.

Milionami serc,
wczoraj i dziś – wierzymy,
że Cię wziął do siebie,
abyś była na zawsze
spełnieniem tęsknot,
Wszechmocy błagająca.

http://www.tygodniksalwatorski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=4399